1. Bleach - tu raczej z sentymentu. To mój pierwszy tasiemiec i jak na początku wszystko nieźle się klarowało, tak teraz mam wrażenie, że Tite niekoniecznie wie co zrobić z zaczętymi wątkami - cierpi przez to i anime i manga przede wszystkim.
2.Naruto - tu na odwórt. Anime to jeden wielki filler. Shippuudena oglądam tylko dlatego, że manga ma dla mnie jakąś wartość pod względem fabularnym. Wszystko się dobrze ze sobą łączy i związki przyczynowo-skutkowe mają sens. (wiem, że jestem maniaczką kompozycji i fabuły, ale są to cholernie ważne składniki)
3.Katekyo Hitman Reborn! Zaczęłam niedawno.
Z krótkich serii:
Kimi ni todoke, Duhrarara, Bakemonogatari, Dance in the vampire bund, Fairy tail, Bokurano i Hellsing Ultimate.